K s i ę g a

~ Zobacz ~
~ Wpisz się ~


A r c h i w u m




L i n k i

Brak linków








blog.pl


* Rozdział pierwszy - * 16. grudnia 2007 * 18:06:00 - * beatka53 - * Komentarze (0) * 0 - * /comments/rozdzial-pierwszy-17 - adres http strony komentarzy * - tagi (słowa kluczowe) definiowane przy dodawaniu notki * - kategorie definiowane przy dodawaniu notki * Siedziała na schodach. Ze słuchawek, które miała w uszach płynęła uspokajająca muzyka. Ciężkie tony nu- metalu wpływały do jej umysłu. Za kilka minut miała zacząć sie lekcja. Choć minęły już trzy tygodnie  od rozpoczęcia się roku szkolnego to i tak wszyscy jeszcze żyli wakacjami. dziewczyny jak zwykle plotkowały o wszystkim, a chłopacy o tym co robili w wakacje i jaką dziewczynę przelecieli. Natashy to nie interesowało. Ktoś by powiedział, że ma swój świat.  Lecz nikogo to nie obchodziło czy ten świat jest dobry czy zły.                                                                                 Natasha Keis bo tak się nazywała nie była taka sama jak wszyscy. Była jak kot, który chodzi własny mi drogami. Nie szukała przyjaciół na siłę i nikt w niej nie szukał przyjaciółki. Włosy miała koloru kruczych piór. Jej szmaragdowe oczy pałały obojętnością na otaczający ją świat, nikt nie potrafił się w nie długo wpatrywać. oczy miała podkreślone tuszem i czarną kredką, to dodawało jej jeszcze więcej tajemniczości. Dzisiaj miała na sobie czarna obcisłą bluzkę z napisami, która miała długie rękawy oraz ciemne janesy z powydzieranymi dziurami. Na nogach miła schodzone trampki. Na szyi miała srebrny łańcuszek z medalionem. Nigdy nie zastanawiała sie skąd go ma , po prostu był. Przeprowadziła sie do tego miasteczka z Bostonu, w zeszłym roku szkolnym drugim semestrze. jej rodzice myśleli, że jak tu się przeprowadzą to, Natasha będzie taka sama jak przed "wypadkiem". Nie potrafili tego nazwać po imieniu, że Natasha wstąpiła do sekty, która zrobiła jej tatuaż, gdy ta była nieprzytomna. lecz jeszcze bardziej stała sie obojętna na wszystko. Chodziła do drugiej klasy szkoły średniej. Spojrzała na ekranik komórki, dwie minuty po dzwonku na lekcje. Z ociąganiem wstała,  zarzuciła plecak na ramie. Poszła w kierunku klasy, w której miała się odbyć lekcja. Otworzyła drewniane drzwi i weszła do klasy. Niektórzy siedzieli na swoich miejscach, była to mniejszość, większość siedziała na ławkach.  I rzucali się kulami z papieru. ta klasa nie była za bardzo lubiana wśród grona nauczycieli. Natasha spokojnie przeszła przez klasę i usiadła się w przedostatniej ławce od okna. Nie wyłączyła mp4. - treść notki



| Lay&html by Misuri dla www.szablonart.za.pl |


alinka-o-mnie | me | toonio | nunczako | klaudialp | Mailing